❤ Witamy w serwisie EroCall.pl ❤

Nasza strona zawiera treści o charakterze erotycznym i jest przeznaczony dla osób pełnoletnich! Wchodząc tutaj akceptujesz warunki regulaminu i oświadczasz, że ukończyłeś 18 lat.

Odkąd po raz pierwszy przespałam się z chłopakiem

Odkąd po raz pierwszy przespałam się z chłopakiem, wiedziałam, że moje oczekiwania wobec seksu są nieco inne niż innych znanych mi osób. Jasne, lubiłam go, ale w postaci klasycznej nie zadowalał mnie w pełni – czułam, że czegoś mi brakuje, że mogłabym czuć mocniej i podniecać się bardziej. Zaczęłam więc eksperymentować z różnymi zabawkami erotycznymi, żeby sprawdzić, co właściwie okaże się dla mnie prawdziwie podniecające. Zabawy z wibratorami były w porządku, lecz to nadal nie było to. Dopiero, gdy kupiłam sobie klamerki na sutki, zrozumiałam, czego dotychczas brakowało mi w seksie – odrobiny bólu, który czyniłby łóżkowe doświadczenia silniejszymi, pikantniejszymi. Chciałam, żeby mój partner mnie zdominował i sprawił mi ból. Zaczęłam więc dobierać towarzyszy łóżkowych przygód pod tym względem – nie było łatwo znaleźć odpowiednią osobę, jednak po paru miesiącach udało mi się znaleźć partnera wymarzonego.

Miałam wtedy już całą szufladę odpowiednich akcesoriów, byłam więc przygotowana i chętna. Przyszedł do mnie do mieszkania, dobrze zbudowany, ciemnowłosy i już od momentu wejścia – wyraźnie na mnie napalony. Nic zresztą dziwnego – założyłam strój, który znalazłam podczas jednego z moich wypadów do sex shopów – komplet seksownej bielizny i wysokie, skórzane szpilki. Widziałam, jak mężczyzna omiata mnie rozpalonym z pożądania wzrokiem – uśmiechnęłam się tylko do niego zalotnie i otworzyłam moją szufladę, by mógł wybrać, z czego chce skorzystać. Rozmawiając z nim wcześniej, dowiedziałam się, że ma bardzo podobne do moich zainteresowania, więc byłam strasznie podniecona na samą myśl o tym, co mógłby mi zrobić. Zawiązał na moich oczach czarną opaskę i zaczął mnie rozbierać. Nie widziałam go, jednak sam dotyk jego silnych dłoni sprawiał, że robiłam się mokra. Rzucił mnie na łóżko nagą, jedynie w szpilkach i opasce. Poczułam chłód metalu, gdy przypiął moje dłonie do ramy łóżka – aż przeszedł mnie dreszcz. Leżałam na brzuchu, nie mogłam nic zobaczyć i czułam jedynie, jak przeciąga po moich plecach paskiem… Uderzył mnie nim w pośladek, a ja wydałam z siebie przeciągły jęk, czując, jak przyjemna fala bólu rozlewa się poniżej linii pleców. Kazał mi się wypiąć i przejechał paskiem wzdłuż mojej kobiecości, doprowadzając moje ciało do dalszych dreszczy. Dał mi jeszcze kilka klapsów i zaczął ocierać się penisem o mój tyłeczek. Czułam, jaki jest twardy i sterczący, nie mogłam się doczekać, aż we mnie wejdzie.

– Proszę… – jęknęłam, nie mogąc się powstrzymać. On jednak zatkał mi ręką usta.

– Nie odzywaj się. Dzisiaj to ja tu rządzę. – Syknął mi do ucha i, wciąż trzymając dłoń na moich ustach, wbił się we mnie mocno i niespodziewanie, tak, że aż poczułam ból. Brał mnie mocno od tyłu, nie zważając na moje jęki. Złapał mnie mocno za szyję, podduszając, a ja poczułam, jak szczytuję po raz pierwszy od bardzo dawna. Zupełnie odleciałam – mężczyzna brał mnie z całej siły, wbijał się we mnie i posuwał, a przyjemność, jaką odczuwałam, gdy ściskał mnie za szyję, tylko potęgowała to wszystko… Aż pociemniało mi przed oczami. Nagle przestał – wyszedł we mnie i odpiął kajdanki od ramy łóżka. Byłam zdezorientowana – to już? Jednak nie zawiodłam się na nim – podniósł mnie i położył na plecach na biurku, a ja czułam tylko szelest opadających kartek i huk zrzucanych książek. Rozłożył mi nogi wręcz brutalnie, opierając je na swoich ramionach i na powrót we mnie wszedł, pulsujący z pożądania, nabrzmiały i twardy. Rozpychał mnie od środka, a ja czułam, że jeśli nie przestanie, zaraz znów dojdę. Nikt nigdy nie posuwał mnie tak szybko i mocno, niemal brutalnie. Podniecało mnie to jak nic innego. W trakcie poczułam, jak zaciska klamerki na moich sutkach i ciągnie za łańcuszek je łączący, unosząc mój tułów lekko do góry i mocno, boleśnie ściskając moje sutki – dokładnie tak, jak lubiłam… Znów szczytowałam, a do tego tym razem nie byłam sama. Mężczyzna spuścił się na moją twarz, wcześniej wykonując we mnie jeszcze kilka ostrych pchnięć i doprowadzając mnie do orgazmu. Byłam cała mokra, zmęczona, wymięta… I spełniona jak nigdy. To było nasze pierwsze spotkanie – jak możecie się domyślić, później miało miejsce jeszcze wiele takich…

Śledź i polub nas:
error